25 czerwca 2020

Blog turystyczno-eventowy

Blog o charakterze turystyczny,. Piszemy o Karpaczu, eventach, SPA i innych

Świątynia Wang w Karpaczu. Zobacz, czemu koniecznie musisz ją odwiedzić!

​Karpacz staje się miejscem coraz chętniej odwiedzanym przez licznych turystów, nie tylko z Polski, ale również z zagranicy. Ma to związek m.in. z tym że liczne, popularne górskie miejscowości w Polsce stają się coraz mniej przyjazne dla odwiedzających. Wysokie ceny, tłum czy problemy z dojazdem – to wszystko sprawia, że wielu poszukuje alternatyw. A jedną z nich jest właśnie Karpacz!

Karpacz jest miejscem przyjazdy całym rodzinom, gdzie nawet podczas naprawdę długich urlopów zawsze jest co robić. Miasto oferuje przyjezdnym nie tylko znacznie bardziej atrakcyjne ceny niż te, które spotkany w Zakopanem i okolicach, ale również naprawdę wiele atrakcji. Tą, którą powinien zobaczyć każdy, kto odwiedza Karpacz, jest właśnie Świątynia Wang.

Świątynia Wang – czemu to punkt obowiązkowy dla każdego odwiedzającego Karpacz?

Świątynia Wang to ewangelicki kościół parafialny, który znajduje się w Karpaczu. Ciekawe na pewno jest to, że trafił on tutaj w wieku XIX, a konkretnie w roku 1842. Jego historia jest jednak znacznie dłuższa, ponieważ Świątynia Wang powstała na przełomie wieku XII oraz XIII w Norwegii. Jak więc znalazła się w Karpaczu? To proste, została tutaj po prostu przewieziona.

Świątynia Wang od czasu swojego powstania dzielnie służy lokalnej społeczności – jak wskazuje sama nazwa, świątynia znajdowała się w miejscowości o nazwie Vang, ta zaś znajdowała się nad jeziorem Vangsmjøsa. Problemy pojawił się jednak właśnie w wieku XIX, okazało się bowiem, że liczba lokalnej społeczności znacznie się powiększa, przez co Świątynia stawała się dla niej zbyt ciasna. Jednym rozwiązanie wydawało się więc wybudowanie nowej, większej świątyni, jednak trzeba było pozyskać na to odpowiednie i niemałe środki. Pomysłem okazało się więc sprzedanie obecnej świątyni, a za uzyskane w ten sposób pieniądze planowano wybudować nową, większą świątynię, która miała spełniać wymagania lokalnej społeczności.

Świątynia Wang miała pierwotnie trafić do Berlina, jednak okazało się, że to właśnie w Karpaczu brakuje takiego kościoła. Zmieniono więc decyzję, a Świątynia przetransportowana została właśnie w Karkonosze. Stoi tutaj do dzisiaj, jest też świątynią, która cały czas funkcjonuje, warto więc brać pod uwagę, że nie zawsze można ją zwiedzać. O ile godziny jej zwiedzania są ścisłe przestrzegane, o tyle, jeżeli chcemy zwiedzać ją w niedzielę lub w dzień innego święta, pamiętajmy, że odbywa się w niej nabożeństwo, zawsze o godzinie 10.00. Z tego powodu w takich dniach zwiedzanie Świątyni Wang możliwe jest dopiero od godz. 11:30.

Co charakteryzuje świątynię Wang?

Przede wszystkim, możliwe, że jest to jedyny tego typu budynek w Polsce, który pierwotnie pochodzi z Norwegii, do tego z przełomu wieku XII i XII. Cały czas składa się on częściowo z oryginalnych elementów, chociaż faktycznie cześć z nich musiała ostać wymienione na elementy rekontrowane. Całość zbudowana jest z bali sosnowych i podczas samej budowy nie użyto nawet jednego gwoździa. Samo zwiedzanie świątyni kosztuje od 2 do 10 zł, nie jest więc kosztowne. Sama Świątynia Wang to również jeden z niewielu (zostało ich bowiem kilkadziesiąt) kościołów klepkowych, które kiedyś były bardzo popularne w Norwegii, lecz mało z nich przetrwało po prostu do naszych czasów.

Karpacz to nie tylko Świątynia Wang – poznaj inne miejsca w Karkonoszach i okolicach!

Sama Świątynia Wang nie tylko zdaniem wielu turystów, ale również lokalnych mieszkańców, to zdecydowanie jedna z największych lokalnych atrakcji, które po prostu koniecznie trzeba zobaczyć. Nie znaczy to jednak, że to jedyne, co czeka nas w Karpaczu. Na fanów górskich wypraw czeka Śnieżka, warto też zobaczyć Kocioł Małego Stawu, zdaniem wielu jedno z najpiękniejszych miejsc w tym zakątku Polski.

Wiele dzieje się jednak również w okolicach samego Karpacza. Przede wszystkim (lecz nie tylko!) znajdziemy tutaj bardzo liczne atrakcje, które miło zaskoczą najmłodszych. Jedną z nich jest miejscowość Kowary oraz sztolnie, które się tutaj znajdują. To właśnie w nich wydobywano uran – w czasach PRLu miał on posłużyć do budowy pierwszej, radzieckiej bomby atomowej, lecz na szczęście nie udało zrealizować się tego planu. Sztolnie obecnie można zwiedzać wraz z przewodnikiem. Całość trwa około godziny, a najmłodsi na pewno będą zachwyceni ilością legend oraz lokalnych opowieści, które usłyszą właśnie od przewodnika.

Warto odwiedzić również Ściegny. To miejscowość, w której czeka na nas niewielki, jednak bardzo prężnie działając park rozrywki – Western City. Będzie on idealnym wyborem dla rodziców tych dzieci, które uwielbiają Apaczów, kowboi czy po prostu Dziki Zachód. Warto też podkreślić, że ceny biletów są naprawdę bardzo okazyjne!